DA Strych

Jezuickie Duszpasterstwo Akademickie STRYCH zaprasza studentów i młodych dorosłych na Akademickie Rekolekcje na Dobry Początek, które w tym roku poprowadzi o. Jakub Kołacz SJ - prowincjał jezuitów. Rekolekcje zaczynają się w niedzielę 14 października o 20.00 i potrwają w poniedziałek i wtorek o 19.30.

Dzieje Duszpasterstwa Akademickiego "Strych"

Muzyka będąc odwieczną córką Boga niesie radość na ziemie i łączy ją z niebem. To właśnie ona w postaci oprawy niedzielnej

Eucharystii w 2000 roku przyciągała młodych ludzi do wspólnej modlitwy. Początkowo wieczorne Msze niedzielne w Kościele Kolejowym gromadziły garstkę studentów, stopniowo jednak na 20 - stkę zaczęli przybywać młodzi ludzie z różnych sądeckich parafii.

Te Msze studenckie odprawiane były nawet gdy jeszcze nie istniało samo duszpasterstwo. Taki stan rzeczy utrzymywał się prawie do końca roku akademickiego 2000/01. Tuż przed wakacjami podjęto decyzje o powołaniu w Nowym Sączu Duszpasterstwa Akademickiego.

Na jego opiekuna wyznaczono o. Jacka Siepsiaka, z pochodzenia wrocławianina urodzonego 21 kwietnia 1964 r. Odbywając długą formacje w Zakonie Jezuitów przybył on do Kościoła Kolejowego, w którym to, po paru latach powierzono mu opiekę nad powstającym duszpasterstwem. To właśnie on rozpoczął trud tworzenia "Strychu" i "Strychu" dla innych. Ojciec Bazyli jako duszpasterz na Mszy z gadżetem mającym określone przesłanie, pamiętany jest przez ówczesnych studentów do dziś. Jego odejście ze "Strychu" wiązało się z decyzją o. Prowincjała o wyjeździe o. Jacka do Australii w celu odbycia ostatniego etapu jezuickiej formacji tzw. trzeciej probacji.

 

Jego następcą został o. Robert Więcek urodzony 13 marca 1968 roku w Ostrzeszowie, który do Nowego Sącza przybył w maju 2005 roku. O. Robert przejmując stery duszpasterstwa, z powodzeniem podjął to trudne zadanie. Jego serce i obecność dla innych skróciły czas wzajemnego poznawania dając zielone światło do dalszych wspólnych działań. Jednakże wracając do początków Duszpasterstwa należy nadmienić, że jego nazwa STRYCH powstała w trakcie wakacyjnych przygotowań do I oficjalnego roku akademickiego 2001/02, nie wiadomo jednak kto był jej pomysłodawcą.


DA STRYCH jako duszpasterstwo działające w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa otrzymało od ówczesnego proboszcza o. Kazimierza Ptaszkowskiego SJ swą siedzibę na najwyższej kondygnacji nowo wybudowanego domu parafialnego.

Pokonując trud 70 schodów brać Strychowa dnia 06 listopada 2001 roku odbyła swą pierwszą, lecz nie ostatnią wizytę na Strychu. Zagospodarowanie pomieszczeń wymagało sporo czasu i pracy, w celu efektywniejszych działań Strychowcy powołali tak zwane Spotkania Aktywistów Strychowych.


W trakcie tych spotkań odbywających się w piątkowe wieczory w duszpasterstwie powstawały liczne pomysły i projekty imprez, które stały się jego tradycją. "100 pytań na temat czyli: Oko w oko z Bazylim" było cieszącym się popularnością cyklem dyskusji podejmującym ważkie tematy, o których ludzie często nie chcą, bądź krępują się rozmawiać. Bractwa Wszelakie, a działające do dziś umożliwiają studentom rozwój nie tylko duchowy, ale także muzyczny i taneczny.

 

 

 

Dużym zainteresowaniem i frekwencją na Strychu cieszył się zawsze AWF, wbrew pozorom forma stagnacyjna przecząca wręcz sprawności fizycznej, a jej pełna nazwa brzmi Akademickie Wieczorki Filmowe.

Skrót KGB Strychowcom nie kojarzy się z represją wręcz przeciwnie z gentlemeńską dyscypliną zwaną golfem. "Klub golfowy Badziewiaka" czyli Jakuba Kossakowskiego w okresie wakacyjnym od lat gromadzi Strychowców. Duszpasterz Bazyli nie stronił nigdy od tańca więc imprez tanecznych pt. "Bal na zdartej płycie" było co nie miara.

 

Muzykę country ze szczególnym sentymentem wspominać będą ci, którzy brali udział w I Inauguracyjnej Mszy Akademickiej tegoduszpasterstwa. Msza Country odbyła się dnia 07.10.2001 r. Msza ta od strony muzycznej była powtórzeniem oprawy z Eucharystii czerwcowej wieńczącej rok akademicki, a przede wszystkim realizacją pomysłu o. Jacka Siepsiaka, który zaowocował Mszami Tematycznymi.

Po dwóch miesiącach kowboje i kowbojki należące do zespołu przybrały kolory czerwieni, żółci i zieleni. Stało się tak za sprawą Mszy Reggae podczas której utwór "No woman No cry" Boba Marley'a stał się znanym utworem Strychowym pt. "On zbawieniem jest".

Kolejną podróż muzyczną Strych odbył dnia 10 lutego 2002 roku do Ameryki Łacińskiej. Eucharystia w rytmach kubańskich i hawajskich w niczym nie przypominała tradycyjnej liturgii, jej wykonawcy ubrani na biało z Lei - wieńcem splecionym z kwiatów - stworzyli niecodzienny i gorący klimat, choć był to miesiąc luty.

Ostatnią Mszą tematyczną I oficjalnego Roku Akademickiego była Msza Hava Nagilla. Tym razem Strych pozostał u siebie, a podróż na Zygmuntowską do Kościoła Kolejowego odbył rabin, który podczas tej eucharystii wygłosił kazanie.

 

 

 

 

 

 

 

DA Strych z dużą gościnnością przyjmowało w swoje progi różnych znamienitych gości: zespół "Amenband" inaugurując rok akademicki 2002/03, Tomasza Żółtko, którego Piotr Piwowar, organizator wielu inicjatyw Strychowych, mile zaskoczył swą piątą zwrotką piosenki "Po prostu z Jezusem żyć".

 

Zespół "Sool" swym koncertem zainaugurował rok 2004. Dwukrotnie odwiedził DA Strych zespół Kraków Gospel Choir. Pierwszą wizytę do Nowego Sącza odbył w listopadzie 2003 roku, a wieczór biesiadno -andrzejkowy spędzony w Duszpasterstwie zaowocował wkrótce wspólnym koncertem dnia 19 lutego 2005 roku. Koncert ten rozpoczął Strych prowadząc uwielbienie , które animował Krzysztof Rybiński, a kontynuował Gospel Choir.

Muzyka gospel jeszcze raz zagościła w Nowym Sączu w grudniu 2005 roku. I Nowosądeckie Warsztaty Gospel zgromadziły nie tylko sądeczan. Głosić taką ewangelie przyjechali studenci z Krakowa, Bochni, Tarnowa oraz Gliwic. Jedenaście godzin ciężkiej pracy pozwoliło na opracowanie repertuaru, który ten nowo utworzony chór pod dyrygenturą Pawła Piwowara zaprezentował podczas uroczystego koncertu.

Pan Bóg, od którego pochodzi każdy dźwięk instrumentu i odśpiewana nuta utworu, kocha wszelką muzykę. Jest ponad podziałami, także muzycznymi. Wiedząc o tym Strychowcy postanowili uwielbiać Go w Jazzie, który królował podczas rekolekcji w 2004 oraz 2005 roku. Rekolekcje zaprezentowały zespół w pełnej gali. Panowie ubrani w garnitury i kapelusze wyglądali bardzo dostojnie. Nakryć głowy chłopakom w 2004 r. pozazdrościły dziewczyny, które w roku następnym również przywdziały kapelusze. Rekolekcje Akademickie na Jazzowo pozwoliły stworzyć niecodzienny klimat modlitwy. Klimat pod względem muzycznym przekraczający barierę o niedostępności jazzu.

Utwory znane i śpiewane wcześniej na mszach akademickich zostały zaaranżowane w ten sposób, by dało się je śpiewać tak jak dawniej, a zarazem utrzymane były w stylu Old Jazzu i Jazzu Orleańskiego. Pomysłodawcą projektu był Leszek Langer, aranżer wielu pieśni strychowych także tych, które udało się zaprezentować Strychowi podczas Strefy Chwały odbywającej się w ramach rekolekcji dla muzyków chrześcijańskich w Gródku. Dla zespołu ta krótka prezentacja trzech pieśni była niezwykłym wydarzeniem. Odbywała się bowiem w obecności: Roberta Cudzicha, Joachima Mencla, Mateusza Pospieszalskiego czy Mieczysława Szcześniaka, którzy wspólnie z zespołem modlili się o dalsze błogosławieństwo dla Duszpasterstwa Strych.

Zespół Strych animując Msze niedzielne dorobił się sporego repertuaru, który prezentował podczas wielu koncertów także w innych duszpasterstwach akademickich takich jak: "Xaverianum" w Opolu, na Waj-u w Krakowie oraz na KUL -u w Lublinie. Koncertował też w ramach imprezy w Nowym Sączu, Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej.

W Duszpasterstwie Akademickim Strych oprócz zespołu równolegle od lat działają różne grupy. Grupa teatralna Larte powstała na Strychu ponad dwa lata temu. Od początku jest z nią związana jej prowadząca Izabella Piwowarczyk. Larte swe umiejętności sceniczne zawdzięcza również warsztatom teatralnym wielokrotnie prowadzonym na Strychu przez Agnieszkę Trzeciakiewicz, polonistę i dziennikarkę PolskiegoRadia oraz Rafała Huzarskiego SJ. Warsztaty te są pomysłem O. Roberta, a stały się tradycją weekendów listopadowych i majowych.

Dzięki tym zajęciom grupa zmierzyła się do tej pory z "Ożenkiem" Gogola którego fragment przedstawiła w Starej Wsi w 2005 roku. W listopadzie 2005 warsztaty przerosły oczekiwania prowadzących pod względem ilości osób. Nad stan obsady aktorskiej przyniósł ciekawe rozwiązanie polegające na graniu jednej postaci przez dwie osoby. Rezultaty męsko-żeńskiej strychowej obsady postaci Benedica w komedii W. Szekspira pt. "Wiele hałasu o nic" są widoczne w postaci pseudonimów do dziś. Teksty Ernesta Brylla były tematem kolejnych warsztatów, a na ich podstawie powstał spektakl poetycki "Przed drzwiami stajenki", który grupa zaprezentowała na Strychu dnia 16 grudnia 2006 roku. Larte działając stopniowo zaczęła włączać się w różne inicjatywy strychowe organizując Andrzejki w 2005 roku z programem artystycznym.

Te kabarety oraz postacie Jasia i Małgosi w które wcielili się wówczas Izabella Wolska, Kamil Kamiński, niezwykle dziewczęcego Łukasza Skórnuga, który zagrał Kopciuszka oraz Babę Jagę czyli Małgorzatę Porębę, która jak sama powiedziała "...Na Strychu jestem spalona", uczestnicy tej imprezy wspominają do dziś z sentymentem. Rekolekcje akademickie 2006 roku niosły grupie Larte kolejne wyzwanie zmierzenia się tym razem z twórczością Karola Wojtyły w postaci spektaklu poetyckiego. Po roku grupa teatralna powróciła do tej twórczości. W oparciu o dramat "Hiob" zrealizowała ona wraz z grupą medytacyjną dłuższy spektakl teatralny, który zaprezentowany został w czasie rekolekcji akademickich 2007 r. o haśle "Sacrum - profanum". Kolejnym projektem zrealizowanym przez grupę w parafii z okazji Zesłania Ducha Świętego była etiuda teatralna obrazująca zniewolenie człowieka grzechem, jego pustkę, którą przemienić może tylko Bóg. Każda forma wychwalania Stwórcy jest dobra i miła Bogu, jednak by o nim mówić trzeba wpierw samemu z nim rozmawiać na modlitwie.

Chęć dialogu z Bogiem ze strony Strychowiczów od wielu lat widoczna jest w działalności grupy modlitewnej, która co piątek spotyka się by prosić, dziękować i uwielbiać Boga. Początkowo mała grupka ludzi, którą od jej powstania animował Krzysztof Rybiński zajmowała się modlitwą tylko na Strychu z czasem zaczęła ona prowadzić adoracje, czuwania oraz koncerty uwielbienia w trakcie rekolekcji w Kościele Kolejowym. Obecnie na modlitwie, w której uczestniczy o. Robert spotyka się co tydzień około trzydziestu osób. Spotkania te odbywają się w zasadzie cały rok, a obecność ludzi świadczy o tym, że taka forma modlitwy jest im potrzebna. Inną drogą modlitwy na Strychu jest medytacja. Tego roku powstała druga grupa medytacyjna druga dlatego, że pierwsza działająca od kilku lat jest już za daleko na drodze modlitwy, by móc do niej z biegu dołączyć. Grupy te prowadzi o. Robert, a jej uczestnicy idąc za przykładem św. Ignacego Loyoli pragną zgłębić tajemnicę modlitwy całym sobą.

Dużą popularnością na Strychu cieszyły "Spotkania młodych o miłości". Grupa ta była cyklem spotkań prowadzonych przez Urszulę Gawron od października do grudnia tego roku akademickiego. Spotkania miały ułatwić poszukiwanie prawdziwego uczucia oraz odkrywanie go na wielu płaszczyznach życia łącznie z tajemnicą, jak daleko jest od jej poznania do "Sklepu jubilera"?

Kiedyś "Oko w oko z Bazylim" a obecnie "Teologiczne Tabu czyli cykliczne potyczki z ks. Robakiem" rozwiewały wątpliwości rodzące się w głowach wielu studentów, bo dlaczego kobieta nie może zostać kapłanką albo czemu nie skorzystać ze spowiedzi przez internet? Innym cyklem "Z życia wzięte" były konferencje głoszone przez o. Roberta. Podczas nich np. można było dowiedzieć się dlaczego tak trudno jest przebaczać innym i czy to normalne, że przebaczając nadal pamiętamy krzywdę. W leczeniu ran, co prawda nie duchowych, ale cielesnych bardzo dobrze radzą sobie Agata Olesiak i Agnieszka Janowiec od dwóch lat prowadząc Kursy Pierwszej Pomocy w terminie od października do grudnia. Na każde pytanie głodnych wiedzy uczestników kursu czekała odpowiedź w postaci praktycznej np. bandażowania. Jakie pytanie taka praktyka, "...a co zrobić gdy usiądzie się na szklance?" Na to trudne pytanie po długim namyśle, na pewno znaliby odpowiedź uczestnicy Warsztatów Filozoficznych prowadzonych tego roku przez ks. Grzegorza Borskiego, magistra filozofii. Oni na pewno, ale Arystoteles niekoniecznie.

Platon natomiast byłby dumny z poczynań Strychowych, które od początku znajdowały odzwierciedlenie w jego teoriach. Duszpasterstwo bowiem rozwija nie tylko ducha, ale i ciało prowadzone są kursy tańca oraz fitness Jak powszechnie wiadomo za sprawą Platona oczywiście, uprawianie tylko sportu kształtuje w człowieku dzikość i szorstkość. W połączeniu z muzyką i tańcem uczy człowieka harmonii i taktu i niesie radość.

Na Strychu "Jest radość" - jak mawia Sławek P., i zawsze była, radość ze wspólnej pracy i odpoczynku, którego Bazyli uczył Strychowców podczas zimowych i letnich wyjazdów do Rusiniaków w Piwnicznej, lipcowych Lipek (czyli Jezuickich Dni Młodzieży), sierpniowych wypraw do Zębu, oraz krótszych eskapad w góry których nigdy nie brakowało, a które kontynuowane są przez o. Roberta. Weekendy majowe w Starej Wsi stały się tradycją duszpasterstwa, na które wszyscy z utęsknieniem czekają, by odpocząć. Czy tak jest na pewno?

Formy proponowane przez o. Roberta takie jak np.: warsztaty teatralne, wokalne, komunikacji interpersonalnej czy kuchenne, od lat w niczym nie są w stanie zakłócić zabaw w kalambury do późnych godzin nocnych, dyskotek "Jak za dawnych lat", karaoke, dnia sportu w którym strojem obowiązującym były dresy oraz królującej mafii podczas której kilka osób podpisało chyba pakt z samym lucyferem, gdyż zawsze losowały one karteczkę z magiczną z literką "M". Plany i zamierzenia w ich realizacji urozmaicało samo życie.Spontaniczny wieczór zapustowy na Strychu zgromadził tyle tych pulchnych słodkości, że wystarczyło ich na trzydniowy wyjazd do Krościenka w lutym 2007r. Podczas tego wyjazdu królowały hasła: "Masz ochotę na kanapkę z dżemem, zjedz pączka" a ten brylował w towarzystwie. To ku jego chwale powstawały w ramach konkursów strychowych "Ody na cześć pączka".

Oprócz potańcówek, wieczorów filmowych, i kulinarnych, kolędowych w pantoflach, puzzli, które o. Robert ze swoją grupą pasjonatów układa z dużą determinacją, na strychu kultywowane są do lat Wieczory Andrzejkowe, Wigilia, Sylwester, Bal Przebierańców i wielkanocne śniadanie. Te święta doskonale łączą to co było z tym co jest obecnie, przyciągają tych którzy kiedyś tworzyli to miejsce, by wspólnie dzielić się doświadczeniem. Tworzą one dalszą wspaniałą tradycje Strychową, która dzięki otwartości jej duszpasterzy, ich zaangażowaniu w to dzieło przynosi takie owoce. Owoce w postaci formacji duchowej z fundamentem wiary który budowany w młodych ludziach ma pracować w nich przez całe życie.

Opracowała Agnieszka Ćwikła

  • Ksiądz Ryszard Pelc
    Ksiądz Ryszard Pelc

Chwila Refleksji Adwentowej pt. "Wzrastać do pełni Człowieczeństwa" już niedługo...

 

Zapraszamy na Rekolekcje Adwentowe "DA Strych" które odbędą się w dniach 9 (Niedziela godz: 20.00) 10 (Poniedziałekgodz: 19:30) oraz 11 (Wtorek godz 19:30) grudnia. Rekolekcje będzie głosił ks. Ryszard Pelc,  nastrajać muzycznie będzie nas Odpowiedź Pana.

Z wielką radością zapraszamy na Andrzejki "Strychowe"

 

1 grudnia  2012r. (Sobota)
Andrzejki będą trwać od 19:00 do 2:00
Wjazd: 10 zł

Jeśli ktoś chciałby zrobić ciasto albo sałatkę,  to o szczegóły (rozliczenia kosztów, uzgodnienia) najlepiej pytać Edytę pod nr tel. 668 959 127

Jeśli ktoś chciałby wziął udział spoza strychu to należy się skontaktować z Duszpasterzem Ojcem Pawłem pod numerem 797 907 67, kontakt mailowy:

Zapisy do 24 listopada 20012 r.

Poradnia Rodzinna

Bethania

Bethania

Powołania jezuici.pl

Twitter Synod TarnowskiFacebook Synod TarnowskiYoutube Synod Tarnowski

 

Aktualnie OnLine

Odwiedza nas 101 gości oraz 0 użytkowników.

Strona o o. Józefia Andraszu

 

Maksymy św. Ignacego


Na dzień: 13 Grudnia

Cytat: „Prawdą jest, że Bóg zawsze do hojności względem nas jest gotów, byleby tylko w nas znalazł pokorę prawdziwą, głęboką.”
Komentarz: Jak prędko z gór na doliny spływają wody, tak żaden obfitszych łask od Najwyższego dopóty niech się nie spodziewa, dopóki się głęboko nie upokorzy i wysokiego o sobie trzymania daleko od siebie nie odrzuci. Jeśli naczynie próżnem nie jest, to wody nie przyjmie; ale i obfitszych łask od Boga nie otrzyma, kto o nie pełen żądz ambitnych prosi. Pyszny ów Faryzeusz z niczem od Pana odszedł, nie z winy Boskiej szczodrobliwości, ale z winy własnej pychy 1. Nikt tak bezpiecznym nie jest, jak pokorny. To tylko drzewo gwałtownym opiera się wiatrom, które w ziemię jak najgłębiej zapuściło korzenie. O wysokie wieże uderzają pioruny, podczas gdy tamaryszki rosną sobie swobodnie, bez najmniejszego uszkodzenia. Wejrzał Pan na nizkość służebnicy swojej, dlatego wielkie uczynił jej rzeczy, ponieważ możny jest 2; i teraz wielkie czyni rzeczy, ale tylko tym, którzy się uniżają. Mało o sobie trzymający cudów dokażą.


Cytaty i  komentarze pochodzą z książki "Maksymy św. Ignacego", o. Gabriel Hevenesi SJ (1656-1715)  z roku 1886. Tłumaczenie ks. Antoni Chmielowski.
Książka zawiera wypis z duchowych nauk założyciela jezuitów na każdy dzień roku.
Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com
.