W sobotę 15 sierpnia - UROCZYSTOŚĆ WNIEBOWZIĘCIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
Msze Św. o godz. 6:00, 8:00, 9:30, 11:00; 12:30, 14:00, 18:30

zapraszamy

Dzieje Parafii

Ulica Ludwika Solskiego

Uliczka bez przejazdu, o długości 140 m, odchodząca od ulicy Grodzkiej („Bethania” nr 6 i 7/2012). Tuż obok znajdował się teren na którym stał pochodzący z XIII w. kościół św. Wojciecha, odnotowany jeszcze w dobrym stanie w 1763 r. podczas wizytacji biskupa Sołtyka. Posiadał własne wyposażenie, a msze odprawiano w nim kilka razy do roku. Po zajęciu Sądecczyzny przez Austrię w 1770 r., został zburzony w czasie kasat austriackich ok. 1783-1791 r. Na planie katastralnym z 1846 r. równolegle do traktu krynickiego biegła przez pola droga – śladem obecnej uliczki Solskiego, obok zabudowań folwarku wikarych kościoła św. Małgorzaty, naprzeciwko których znajdował się pojedynczy budynek (stodoła?), oznaczany na planach jeszcze przed I wojną światową. W okresie międzywojennym, w pocz. lat 20. już nie było tam żadnych zabudowań, w latach 30. zniknęła także droga. Pojawiła się ponownie po wybudowaniu Gimnazjum Kupieckiego (1933–1936), biegła wzdłuż ogrodzenia szkoły prosto aż do obecnej ulicy Limanowskiego. Naprzeciw szkoły, przy drodze powstały dwa pierwsze budynki. Podczas wojny szkołę zajęli Niemcy na potrzeby własnego szkolnictwa (Osvald–Stammschule), w 1944 r. znajdował się tu szpital i ośrodek rehabilitacyjny dla niemieckich lotników. W I połowie 1944 r. przy drodze, na polu na południe od szkoły (teren od placu pod obecnym domem nr 1 do placu pod przedszkolem), władze okupacyjne zbudowały największą w mieście szczelinę przeciwlotniczą dla 360 osób. Do trzech korytarzy prowadziły 3 wejścia przez śluzy gazoszczelne, zabudowano we wnętrzu 11 ubikacji i 2 wyjścia zapasowe – studzienki ewakuacyjne. Piwnice w budynku szkolnym nie nadawały się, ze względu na szczupłość miejsca, na przebudowę na schron dla tak dużej liczby osób. Po wojnie uliczka otrzymała nazwę uchwałą Miejskiej Rady Narodowej nr 12/IV/60 z 27.05.1960 r.

Przy skrzyżowaniu dom (ul. Grodzka 32) z dobudówką, w której działa sklep. Kolejno po prawej „parzystej” stronie ulicy – domy jednorodzinne nr 2 do 10. Za ogrodzeniem ostatniego domu, w prawo prowadzi chodnik do bloku przy ulicy Małeckiego. Po stronie „nieparzystej” teren Zespołu Szkół Ekonomicznych im. Władysława Grabskiego (do 2017 r. im. Oskara Langego) (III Liceum Ogólnokształcące, Liceum Ekonomiczne) (ul. Grodzka 34), a dalej dom nr 1. Uliczka kończy się placem przed ogrodzeniem Niepublicznego Przedszkola „Wesołe Skrzaty” (ul. Grota-Roweckiego 11). W lewo można dojść do wjazdu na plac Szkoły Podstawowej nr 7.

 

Patron ulicy Ludwik Solski właśc. Ludwik Napoleon Sosnowski h. Nałęcz, urodził się 20.01.1855 r. w Gdowie. Był synem Franciszka (1812–1902), uczestnika powstania listopadowego i Stanisławy Wojciechowskiej h. Lubicz (1826–1863), prawnuczki barona Michała Mateusza Lewartowskiego (1747–1805). Dziadek, rotmistrz kawalerii za czasów powstania kościuszkowskiego, dożył 112 lat. Ludwik miał przyrodniego brata Kazimierza Ignacego, polonistę, pedagoga i krajoznawcę. Nie ukończył gimnazjum w Tarnowie, po czym udał się do Krakowa, gdzie zaczął praktykę handlową, pracował w zakładzie ślusarskim i praktykował w sądach w Niepołomicach i Krakowie. Jesienią 1875 r. zaczął statystować w teatrze krakowskim, a 15.01.1876 r. pod pseudonimem Mancewicz zagrał pierwszą epizodyczną rólkę - Alberta w „Synu diabła”. Występował w zespole Adolfa Trapszy w teatrzyku ogródkowym „Eldorado” pod nazwiskiem Sosnowski. 20.01.1881 r. w Lublinie ożenił się po raz pierwszy z aktorką i śpiewaczką Michaliną Anną Józefą Smola (1856-1915). Występowali wspólnie zespole Puchniewskiego, m.in. w Kaliszu, Radomiu, Kielcach, Częstochowie oraz w warszawskich teatrach ogrodowych „Alhambra” i „Belle Vue”, w sezonie 1882/83 w teatrze poznańskim, a w lecie 1883 r. w warszawskim teatrze ogrodowym „Eldorado”. Od września 1883 r. Ludwik występował w teatrze krakowskim używając przejętego od żony pseudonimu Solski (ponieważ był poszukiwany przez żandarmerię austriacką za uchylanie się od służby w wojsku). Żona pozostała w Warszawie, później pracowała także w Krakowie, ale ich drogi zaczęły się rozchodzić. Małżeństwo zakończyło się ostatecznie rozwodem 12.05.1897 r.. 4.11.1899 r. ożenił się powtórnie z Karoliną Florą Poświk (1877-1958), córką malarki Bronisławy Poświkowej, znaną pod nazwiskiem Irena Solska, aktorką Teatru Miejskiego w Krakowie, z ich związku narodziła się córka. Wyjechali razem w 1900 r. do Lwowa, gdzie występowali do 1905 r. w Teatrze Miejskim. Powrócili do Krakowa, tam w latach 1905-1913 Ludwik był dyrektorem Teatru Miejskiego. Po rezygnacji z kierowania krakowskim teatrem, przenieśli się do powstającego w tym czasie Teatru Polskiego w Warszawie, tam Ludwik pracował jako główny reżyser dramatu w Warszawskich Teatrach Rządowych. Rozwiódłszy się z Ireną w 1914 r. ożenił się 4.03.1916 r. w Kaliszu z Anną z Mrowińskich Pieczyńską. W latach 1916-1917 występował w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie i w Łodzi (1917), a w sezonie 1917/18 kierował Teatrem Polskim w Warszawie. W latach 1919-1921 występował gościnnie na scenach w Poznaniu, Łodzi, Wilnie, Lublinie i Krynicy. W sezonie 1921/22 współpracował z Towarzystwem Teatrów Stołecznych w Warszawie. W latach 1922-1924 był dyrektorem Teatru Rozmaitości, później do 1939 r. grał i reżyserował w Teatrze Narodowym w Warszawie, gdzie w latach 1931–32 i 1936–38 był jego dyrektorem. Występował gościnnie w teatrach Krakowa, Łodzi, Lwowa, Wilna, Poznania i wielu mniejszych miast. Zagrał również w czterech filmach („Ziemia obiecana” z 1927 r. jako potentat bawełniany Bucholc, „Dusze w niewoli” z 1930 r., „Tajemnica lekarza” z 1930 r. oraz „Geniusz sceny” z 1939 r., film o jego aktorstwie, ilustrowany 13 rolami teatralnymi, m. in. rolą Starego Wiarusa z „Warszawianki” Wyspiańskiego). Oprócz doskonałych ról teatralnych (zagrał blisko tysiąc ról!) wniósł bardzo wiele do rozwoju sztuki teatralnej jako reżyser. Władze Łodzi w styczniu 1937 r. nadały mu tytuł honorowego dyrektora Teatru Miejskiego w Łodzi. We wrześniu 1939 r. uderzenie bomby zniszczyło kamienicę (Al. Jerozolimskie 31), w której aktor mieszkał. Pożar strawił cały dobytek artysty, w tym liczne dzieła sztuki i obrazy Mehoffera, Fałata, Stachiewicza oraz 12 obrazów Wyspiańskiego. Po powstaniu warszawskim trafił do obozu przejściowego w Pruszkowie i został wywieziony do Krakowa. W 1945 r. powrócił na scenę Teatru im. Słowackiego. W tym samym roku teatr w Krakowie przyjął jego imię. Nadal był w świetnej kondycji, mimo ukończonych 90 lat życia! Jeździł także często na gościnne występy; oprócz Warszawy, Łodzi, Poznania, Katowic i Wrocławia odwiedził jeszcze trzydzieści sześć innych miejscowości, niektóre z nich kilkakrotnie. U schyłku życia obchodził wiele jubileuszy, w tym najważniejszy – osiemdziesięciolecie pracy scenicznej – urządzony 20.03.1954 r. w Krakowie, został powiązany z nadaniem mu doktoratu honoris causa UJ. Kolejny zorganizowano mu 5.06.1954 r. w Warszawie. Był wielokrotnie nagradzany: po raz pierwszy w 1908 r. gdy został kawalerem Orderu Franciszka Józefa. W wolnej Polsce otrzymał Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski (Polonia Restituta) (1923), Krzyż Komandorski OOP (1935), Złoty Wawrzyn Akademicki za szerzenie zamiłowania do polskiej literatury dramatycznej. Po wojnie Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski (1946) i honorowe obywatelstwo Warszawy, Państwową Nagrodę Artystyczną I stopnia za całokształt pracy artystycznej (1950), Order Sztandaru Pracy I klasy (1951) i honorowe obywatelstwo Krakowa, Złoty Krzyż Zasługi (1953), Order Budowniczych Polski Ludowej (1954) i Medal 10-lecia Polski Ludowej (1954, pośmiertnie). Ostatni raz Mistrz Solski wystąpił na scenie Teatru Polskiego w Warszawie 5.06.1954 r., mając ukończone 99 lat (!) podczas swego jubileuszu w roli Dyndalskiego w IV akcie „Zemsty”. Zmarł 19.12.1954 r. i został pochowany w Krakowie w grobach zasłużonych na Skałce. W trzy dni po śmierci wielkiego artysty jego imię przyjęła krakowska PWST (nosiła je do 2017 r.). Publiczność zapamiętała go szczególnie jako Starego Wiarusa w Warszawiance Wyspiańskiego. W 1955 i 1956 r. opublikowano dwa tomy jego Wspomnień.

 

Biogram na podstawie: http://encyklopediateatru.pl i http://www.filmweb.pl

Leszek Zakrzewski
Bethania
Ulice w naszej parafii i ich patroni. Cz.64


 

S. Elżbieta Klimek, służebniczka

S. Lucyna Kołbon, służebniczka

S. Beyzyma Potoczek, Siostry św. Józefa (józefitka)

S. Katarzyna Rafaela Waśko, nazaretanka

O. Dariusz Borek OC

O. Jerzy Brzóska SJ

Ks. Dariusz Bugajski

O. Edward Czaja SJ

O. Bogusław Dąbrowski OFM Conv., Uganda

O. Henryk Dziadosz SJ

O. Kazimierz Faron SJ

O. Wiesław Faron SJ

O. Andrzej Hajduk SJ

O. Jerzy Kita SJ

O. Ryszard Machnik SJ

O. Jacek Maciaszek SJ

Ks. Przemysław Mąka SJ

O. Jerzy Mordarski SJ

O. Janusz Mółka SJ

+ Ks. Janusz Musiał, Italia

O. Tomasz Oleniacz SJ

O. Wiesław Pawłowski SJ

+ O. Janusz Podsada SJ

O. Czesław Salamon SJ

Ulice naszej parafii:
Asnyka,
Barlickiego,
Batorego,
Bilinskiego,
Borelowskiego,
Ceglana,
Chałubińskiego,
Chłopickiego (do toru kol.),
Chodkiewicza,
Czackiego,
Czecha,
Daszyńskiego,
Dembińskiego,
Fredry,
Graniczna (nry parzyste),
Grodzka (nry parzyste do ul. Sienkiewicza),
Grota-Roweckiego,
Grottgera,
Grunwaldzka, (do ul. Zielonej, nry 1-29, 2-30),
Jana Pawła II,
Jeziorańskiego,
Kapuscińskiego,
Karłowicza,
Kasprowicza,
Kolejowa,
Kossaka,
Krajewskiego,
Krasickiego,
Kusocińskiego,
Kustronia (nry nieparzyste),
Lechicka,
Limanowskiego,
29 Listopada,
Lubomirskich,
Łącznik,
1 Maja,
Małeckiego,
Marka Zygmunta,
Marusarzówny,
Nawojowska (do wiaduktu nry parzyste, za wiaduktem cala do ul. Granicznej nry 114 i 129),
Niedziałkowskiego,
Okrzei,
Orawska,
Orkana,
Piękna,
Podhalańska,
Podmłynie,
Prądzyńskiego,
Pułaskiego,
I Pułku Strzelców Podhalańskich,
Radziecka (nry nieparzyste),
Rapfa,
Reja,
Rodziewiczówny,
Rycerska,
Sabały,
Sienkiewicza (od ul. Grodzkiej do ul. Szujskiego ? nry nieparzyste, potem cala do ul. Kolejowej, parzyste od nr 42),
Słoneczna,
Solskiego,
Sowińskiego,
Spiska,
Stroma,
Szczepanowskiego,
Szopena,
Szujskiego (od ul. Kunegundy do ul. Sienkiewicza nry parzyste, potem cala tj. nry 1-13 oraz 10-18),
Tartaczna,
Traugutta (nry 1-16),
Turskiego,
Udzieli,
Warszewicza,
Waryńskiego,
Węgierska (nry 1-53 oraz 2-60),
Wiatra,
Wigury,
Wyspiańskiego,
Zamenhoffa,
Zamoyskiego,
Zawiszy Czarnego (do ul. Grunwaldzkiej),
Zielona,
Zygmuntowska,
Żeligowskiego,
Żółkiewskiego,
Żwirki,
Źródlana.

Zniszczenia wojenne

    Nowym proboszczem po śmierci ks. Burego został o. Stanisław Cisek. Znał on dobrze Nowy Sącz, bo spędził tu większość swojego życia zakonnego. Był prowincjałem, rektorem i profesorem kolegium. Proboszczem nigdy dotąd nie był, dlatego sprowadził nowego pomocnika, dawnego proboszcza z Kochawiny o. Władysława Ochęduszkę, który poprowadził kancelarię parafialną.

    Po zakończeniu wojny o.Cisek zajął się naprawami zniszczeń po przejściu frontu. W kościele roztrzaskany był cały dach i wszystkie witraże. Na plebani, podobnie jak w kościele, nie pozostało ani jedno całe okno. W mieście najbardziej poszukiwanym towarem były szyby i wszelkie materiały budowlane. Z wielką ofiarnością pospieszyli na pomoc swemu proboszczowi parafianie. Sami przynosili z trudem zdobytą dachówkę i szyby, mimo że nieraz okna w ich własnych domach zabite były dyktą.

    Wszędzie panowała bieda, a ludzie oddawali niemal ostatni grosz na remont podjął się odnowienia wnętrza kościoła, bardzo już zniszczonego i brudnego. Zakupił motor do organów. Dał do zrobienia nowe ławki i zainstalował dwa prowizoryczne ołtarze boczne - św. Teresy i św. Krzyża. Zorganizował na nowo Sodalicje Mariańskie, Apostolstwo Modlitwy a także Caritas, który objął opieką wysiedleńców, uciekinierów i ofiary wojny.

W parafii ruszył też teatr, w którym grano jasełka. Bractwo Trzeźwościowe podjęło na wielką skalę walkę ze skutkami akcji rozpijania Polaków prowadzonej przez okupantów.

Obraz św. Elżbiety

    Gdy rząd austriacki wybudował dla kolejarzy kościół, obraz św. Elżbiety umieszczono w głównym ołtarzu. Jego autorem był artysta malarz Włodzimierz Dunajewski urodzony w 1869 roku w Rosji w guberni kijowskiej. Studiował malarstwo w Odessie, Monachium i Krakowie. Obraz św. Elżbiety Węgierskiej powstał zapewne z okazji jubileuszu 50 lecia panowania cesarza Franciszka Józefa, bowiem św. Elżbieta była patronką cesarzowej.

    Z chwilą utworzenia parafii pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w 1937 roku, św. Elżbieta została drugorzędną patronką kościoła, a jej obraz usunięto z głównego ołtarza. Ojciec Bury, pierwszy proboszcz, zamówił w Krakowie wizerunek Serca Pana Jezusa, który zajął centralne miejsce w kościele. Obraz św. Elżbiety z biegiem czasu został poważnie zniszczony, sądzono, że nie uda się przywrócić oryginału do pierwotnego stanu i odłożono go do lamusa, gdzie poszedł w zapomnienie. Jego miejsce zajęła kopia.

W 1954 r. syn Włodzimierza Dunajewskiego, Stanisław, zainteresował się obrazem św. Elżbiety. Chciał odzyskać oryginał jako pamiątkę po ojcu, a także po matce, która pozowała do obrazu. Po odnowieniu przez artystę malarza Słoneckiego za cenę 8000 zł wizerunek św. Elżbiety został ponownie poświęcony przez znanego misjonarza O.Szymona Jarosza z Krakowa.

Wielu parafian pamięta zapewne uroczyste odsłonięcie obrazu przy dźwiękach trąb. Dzieci witały patronkę swojego kościoła rzucając kwiaty. Różnokolorowe wstęgi trzymane przez ojców chrzestnych i matki chrzestne sięgały od obrazu aż po główne drzwi. Symbolizowały one łaski jakimi Święta będzie obsypywała swoich czcicieli.

    Uroczystość uświetnił występ chóru, a płomienne kazanie wygłosił ojciec Jarosz. Był to pierwszy odpust na dzień św. Elżbiety w naszym kościele.

Od 1 lipca do 31 sierpnia

MSZE ŚWIĘTE
w
niedziele i święta:

 600 800
 930 - młodzieżowa
1100 - dla dzieci
1230 - suma
1400 1830

w dni powszednie:

600 700 800 1800
Nabożeństwa:
- we wtorki o
1730
do Matki Bożej Nieustającej Pomocy
- w czwartki o
1730
do Miłosierdzia Bożego
- w piątki o
1500
koronka do Bożego Miłosierdzia i adoracja w ciszy



Maksymy św. Ignacego

Na dzień: 14 Sierpnia

Cytat:
„Zabierający się do poprawy świata, niech od siebie samego rozpocznie; inaczej praca jego daremna.”

Komentarz: Tak było i tak zawsze będzie: mamy pieczę o rzeczach zbytecznych, a nie troszczymy się o rzeczy niezbędnie potrzebne. Skoro chcesz innych ze wszystkich błędów uwolnić, to uczyń siebie ideałem, poczem, jeśli będzie doskonały, bezpiecznie się zabierzesz do poprawy świata. Gdybyśmy dziesiątą część troski, jaką poświęcamy innym, dla siebie obracali, jakżebyśmy lepszymi byli! ale że ją obracamy dla innych i obracamy głównie, mały wewnątrz postęp, nazewnątrz żaden. Tyle tylko doskonałości na innych przelewamy, ile jej sami posiadamy. Chcesz uczyć innych? żyj przykładnie; tem ucz, czem chcesz, aby się stali: sam się stań pierwiej pilnym uczniem, potem spodziewaj się tego samego po innych. W obco tylko żniwo sierp zapuszczać, to znaczy wiele żąć, ale nic do stodoły nie chować, pracować, ale bez pożytku. Owszem, jeśli ze słowami rozmijają się czyny; to nietylko nie oddziaływasz korzystnie na słuchaczów, ale im szkodzisz bardzo, bo gdy rzeczy tyloma wysławionej pochwałami sam nie wykonujesz, już jakby jej niemożebności dowodzisz.
Cytaty i komentarze pochodzą z książki "Maksymy św. Ignacego", o. Gabriel Hevenesi SJ (1656-1715) z roku 1886. Tłumaczenie ks. Antoni Chmielowski.
Książka zawiera wypis z duchowych nauk założyciela jezuitów na każdy dzień roku.

Poradnia Rodzinna

12 KROKÓW KU PEŁNI ŻYCIA

 

Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa
ul. Zygmuntowska 48, 33-300 Nowy Sącz
Tel.+48 797 907 667 lub +48 797 907 670
e-mail:
NIP 734-111-00-87
Numer konta bankowego Parafii
78 88110006 0000 0000 4952 0001

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com